Klawiatura mechaniczna za 149 zł? Sprawdzamy Modecom Volcano Hammer

Nie tylko gracze o zasobnych portfelach mogą pozwolić sobie obecnie na klawiatury mechaniczne. Rozwiązanie tego typu można nabyć już bowiem za ok. 150 zł, czego najlepszym przykładem jest model Modecom Volcano Hammer. Czy rzeczywiście warto zainteresować się tym produktem?

Modecom ma w ofercie kilka przystępnych cenowo klawiatur mechanicznych dla graczy z serii Volcano, którym postanowiłem się bliżej przyjrzeć. Postanowiłem zacząć od modelu Hammer, który polska firma niedawno wprowadziła na rynek. Dlaczego? To proste. Wyróżnia się on niską ceną - produkt ten można kupić w sklepach Auchan już za 149 zł.

Specyfikacja jasno wskazuje, że to produkt z niższej półki

Modecom Volcano Hammer to pełnowymiarowa klawiatura z panelem numerycznym, która wyposażona została w 104 klawisze (12 multimedialnych). Biorąc pod uwagę niską cenę, nie powinno dziwić zastosowanie przełączników marki Outemu (wersja Blue w testowym modelu).

Modecom Volcano Hammer

Większość graczy wyżej ceni produkty Cherry MX czy Kailh, ale rozwiązanie to cechuje się naprawdę dobrą wytrzymałością. Producent nie daje możliwości zmiany koloru podświetlenia (jest jednolite czerwone), a jedynie jego poziom jasności. Nie ma także podstawki na nadgarstki, ale ciężko wymagać tego dodatku w przypadku klawiatury za 150 zł.

Modecom Volcano Hammer — specyfikacja techniczna
Typ klawiatury: mechaniczna
Liczba klawiszy: 104
Układ klawiszy US
Klawisze multimedialne: 12
Rodzaj przełączników: Outemu Blue
Podświetlenie: LED, czerwone
Regulowane podświetlenie: tak
Blokada klawisza Windows: tak
Anti-ghosting: tak
Wymiary: 445 x 145 x 42 mm
Długość przewodu: 180 cm

Materiały są tanie, ale jakość wykonania pozytywnie zaskakuje

Volcano Hammer to klawiatura o bardzo prostej konstrukcji. Obudowa niemal w całości wykonana jest z czarnego tworzywa sztucznego, które ma chropowatą powierzchnię. Gładkie są czerwone wstawki w górnej części oraz płytka z nazwą Volcano. Jedyne metalowe elementy to śrubki, za pomocą których górna część konstrukcji jest przymocowana do dolnej.

Modecom Volcano Hammer

Mimo że jakość zastosowanego tworzywa nie jest najwyższa, ciężko przyczepić się do obudowy. Jej poszczególne elementy zostały dobrze dopasowane, dzięki czemu nie chybocze się — model pewnie spoczywa na czterech gumowych podstawkach. Konstrukcja Hammera jest lekko nachylona, a kąt ten można zwiększyć wysuwając nóżki, które mają osłony z gumy.

Modecom Volcano Hammer

Producent nie kombinował, gdy idzie o osadzenie mechanicznych przełączników. Ulokowano je po prostu na powierzchni górnej panelu, nie dodając żadnych osłon. Dobrze widoczne są więc białe wstawki, w których osadzone zostały przełączniki z diodami. Estetycznie nie prezentuje się to najlepiej, ale ma jedną wielką zaletę — Hammera można będzie bardzo łatwo utrzymać w czystości.

Modecom Volcano Hammer

Plus należy się za wykonanie klawiszy mocowanych do przełączników. Zrobione są ze stosunkowo miękkiego tworzywa. Ich powierzchnia jest matowa, lekko chropowata, a górna część została wyprofilowana (wklęsła). Dzięki czemu opuszki palców nie ślizgają się po klawiszach nawet podczas szybkiego pisania.

Modecom Volcano Hammer

Przyciski mają być wykonane w procesie podwójnego formowania wtryskowego. Nadruki na nich (a także sama ich powierzchnia) mają być nieścieralna, w co jestem w stanie uwierzyć po dłuższym korzystaniu z klawiatury. Dłuższe klawisze, jak spacja, shift czy enter, wyposażone są w stabilizatory, co jest standardem w przypadku klawiatur mechanicznych.

Z Volcano Hammer korzysta się naprawdę wygodnie

Niedroga klawiatura Modecoma wyposażona jest w przełączniki Outemu Blue, o czym wspomniałem już wcześniej. Cechują się one większym oporem niż czerwone odpowiedniki, ale dzięki temu o wiele łatwiej wychwycić chwilę, w której klawisz jest aktywowany. Są także o wiele głośniejsze - korzystanie z opartej na nich klawiatury przypomina pracę na maszynie do pisania.

Modecom Volcano Hammer

Niebieskie przełączniki mają jednak jedną wielką zaletę. Sprawdzają się nie tylko w grach, ale i podczas pisania. Na klawiaturze Volcano Hammer wygodnie grało się w Wiedźmina 3 czy Heroes of the Storm, jaki pisało dłuższe artykuły. Podczas korzystania nie wychwyciłem większych różnic w działaniu między Outemu Blue a wyżej ocenianymi przełącznikami Kailh Blue.

Modecom Volcano Hammer

Modecom chwali się dodaniem pełnego anti-ghostingu, czyli funkcji poprawnego rozpoznawania klawiszy. Ma ona zapobiegać blokowaniu się przycisków, gdy użytkownik korzysta z kilku jednocześnie. Rozwiązanie w Volacno Hammer działa dość poprawnie, ale niestety nie idealnie.

Modecom Volcano Hammer

Wykrywane były wszystkie klawisze, gdy na raz korzystałem z 6, 7 i 8 przycisków. W pierwszym przypadku pojawiały się od czasu do czasu problemy z poprawną interpretacją ich kolejności, a przy większej licznie wciskanych klawiszy były one standardem. Jest to odczuwalne podczas pisania. W grach, gdy wykorzystywałem jednocześnie zazwyczaj 5–6 klawiszy, nie spotkałem się z problemami.

Obsługa jest banalnie prosta. Naprawdę banalnie

Volcano Hammer to klawiatura, którą wystarczy wpiąć do portu USB i można już korzystać z jej wszystkich funkcji. Przez brak dedykowanego oprogramowania nie można dowolnie programować przycisków czy stworzyć rozbudowanego makra, ale produkt oferuje kilka przydatnych opcji.

Modecom Volcano Hammer

Jednym z kluczowych dodatków są przyciski multimedialne. Jest ich 12 (od F1 do F12), a aktywuje się po wciśnięciu klawisza funkcyjnego. Umożliwia to szybkie zarządzanie poziomem głośności czy odtwarzaczem wideo. Nie zapomniano też o opcji blokowania klawisza Windows, który można przypadkowo wcisnąć podczas grania. Nie trzeba więc szukać odpowiednich opcji w ustawieniach każdego tytułu.

Modecom Volcano Hammer

Klawiatura Modecoma ma tylko jeden typ podświetlenia — jednolite czerwone. Można jednak zmiejszyć maksymalny poziom jasności, dzięki czemu mniej męczy ono wzrok przy zgaszonym świetle w pokoju. Dodano również niestandardowe opcje podświetlenia jak falowanie czy pulsowanie.

Świetny wybór dla tych, którzy nie chcą wydawać wiele

Modecom Volcano Hammer nie jest klawiaturą wykonaną z materiałów najwyższej jakości, a do tego nie ma podstawki pod nadgarstki czy podświetlenia w wielu kolorach, ale ciężko wytykać takie braki w przypadku urządzenia za 149 zł.

Tym bardziej, że obudowa jest zaskakująco dobrze dopasowana, a opcji podświetlenia nie oferuje wiele droższych produktów. Najważniejsze jest jednak to, że modelu Hammer korzysta się bardzo wygodnie, a wykorzystane przełączniki sprawdzą się nie tylko w grach, ale i podczas pisania.

Jeżeli więc szukacie niedrogiej klawiatury mechanicznej, to z pewnością warto rozważyć wybór produktu Modecoma. Nie będziecie raczej żałować żadnej złotówki wydanej na Volcano Hammer.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Razer Hammerhead BT - test bezprzewodowych słuchawek Bluetooth Mionix Naos QG to mysz, która wie kiedy się denerwujesz [test] inkBOOK Classic 2 to alternatywa dla taniego Kindle’a? [test] iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowego głośnika za 60 zł iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek nausznych iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek dokanałowych Hyperbook N13 – testujemy polski laptop z zewnętrzną, desktopową kartą graficzną Test taniego smartwatcha z Biedronki Cooler Master MasterPulse Pro: test słuchawek dla graczy z technologią Bass FX Test elektrycznej deskorolki Kawasaki Samsung CF791: test zakrzywionego monitora 34” z technologią kwantowej kropki Palit GeForce GTX 1050 Ti KalmX: test Pascala dla wielbicieli ciszy Benq GW2270H: test budżetowego monitora 21.5” z matrycą VA Lenovo Yoga 900S: test konwertowalnego ultrabooka dla wymagających