Phiaton MS 300 BA (z lewej) i MS 100 BA (z prawej)

Phiaton MS 300 BA (z lewej) i MS 100 BA (z prawej)

Phiaton MS 100 BA i MS 300 BA - to nie kolejne typowe słuchawki do telefonów [TEST]

Osoby szukające nieźle wykonanych i przystępnych cenowo słuchawek do telefonów, których brzmienie nie jest oparte na mocnym basie, powinny zapoznać się z MS 100 BA i MS 300 BA firmy Phiaton.

Działają od prawie 60 lat, a wielu o nich nie słyszało

Phiaton to marka słuchawek należąca do koreańskiej firmy Cresyn (nazwę, która ma oznaczać “nową kreację”, stworzono z połączenia angielskiego “create” i koreańskiego “syn”, czyli “nowy”). Ta działa na rynku od… 1959 roku, a rocznie produkuje setki milionów słuchawek. Dlaczego Cresyn nie jest szerzej znanym graczem? Odpowiedź jest dość prosta.

Koreańczycy zajmują się głównie tworzeniem rozwiązań dla innych producentów (zarówno jako OEM, jak i ODM). Wśród jej klientów można wymienić choćby Apple’a, Samsunga, LG, Sony, Denona czy Audio-Technikę.

Cresyn dodatkowo wprowadzał do sprzedaży przystępne cenowo produkty pod własnym brandem. W 2007 roku zadebiutowała z kolei jego marka premium - Phiaton. Firma niedawno zdecydowała, że wszystkie jej słuchawki sygnowane będą właśnie tym logotypem i rozpoczęła rebranding.

W ofercie Phiatona można obecnie znaleźć słuchawki nauszne i dokanałowe. Wśród nich pojawiają się tak produkty na kablu, jak rozwiązania bezprzewodowe czy wyposażone w system aktywnej redukcji szumów. Portfolio można znaleźć na polskiej stronie producenta.

Phiaton MS 100 BA i MS 300 BA — specyfikacja
  MS 100 BA MS 300 BA
przetwornik: zbalansowana armatura zbalansowana armatura,
dynamiczny 10 mm,
filtr dolnoprzepustowy
impedancja: 24 Ω 16 Ω
Skuteczność: 105 dB/mW 105 dB/mW
pasmo przenoszenia: 10 Hz — 27 kHz 10 Hz — 27 kHz
przewód: miedź 4N (czystość 99,99 proc.) miedź 4N (czystość 99,99 proc.)
pilot: pojedynczy przycisk pojedynczy przycisk
mikrofon: tak tak
złacze Jack: 3,5 mm, pod kątem prostym 3,5 mm, pod kątem prostym

Moją uwagę zwróciły modele MS 100 BA i MS 300 BA, które są jednymi z najtańszych na rynku rozwiązań uznanych marek ze zbalansowanymi armaturami (typ przetworników). Słuchawki już jakiś czas temu wprowadzono do sprzedaży na rynku amerykańskim, a ich startowe ceny wynosiły 80 i 100 dol.

MS 100 BA i MS 300 BA w Polsce pojawiły się z małym opóźnieniem, ale zostały za to lepiej wycenione. Produkty można kupić odpowiednio za 199 i 249 zł.

Ładne pudełka i skromne zestawy

Słuchawki Phiaton zostały zapakowane w schludnie przygotowane pudełka. To, w którym można znaleźć MS 100 BA, nie jest szczególnie eleganckie, ale wyższy model MS 300 BA został tak opakowany, że świetnie nadaje się na prezent.

Phiaton MS 100 BA i MS 300 BA

Zestawy nie są szczególnie rozbudowane. Producent do słuchawek dodaje cztery pary silikonowych tipsów o w różnych rozmiarach (o podwójnej gęstości w MS 300 BA) oraz etui. W przypadku MS 100 BA jest ono materiałowe i łatwo się brudzi. Z wyższym modelem zapakowano ładne, sztywne etui z tworzywa imitującego skórę.

Niezła jakość wykonania

MS 100 BA i MS 300 BA prezentują się naprawdę nieźle, gdy idzie o jakość wykonania. Konstrukcje są lekkie, a poszczególne ich części dobrze zaprojektowane i dopasowane. Elementem wspólnym jest kabel.

Phiaton MS 100 BA (czarne) i MS 300 BA (białe)

Phiatony mają owalny przewód, którego powierzchnia ma podłużne żłobienia. Kabel nie plącze się, a po złożeniu dość łatwo go wyprostować. Firma zadbała o nieźle prezentujący się wtyk Jack 3,5 mm z wyprowadzeniem przewodu pod kątem prostym. Wykonany jest on z tworzywa sztucznego, a jego górną część zdobi logotyp firmy. Dwuczęściowy rozdzielacz również zrobiono z tworzywa.

Kabel nie został wyposażony w ściągacz, co może przeszkadzać niektórym użytkownikom. Plastikowy pilot z pojedynczym przyciskiem i mikrofonem umieszczono na lewym przewodzie. Kabel od dołu łączy się z kopułkami. To tymi elementami znacznie różnią się oba modele.

Phiaton MS 300 BA i MS 100 BA (końcówki Jack 3,5 mm i fragmenty kabli)

Wyposażone w pojedyncze przetworniki armaturowe MA 100 BA mają komory z tworzywa sztucznego, co ma ograniczać rezonans. Zewnętrzna, cylindryczna część kopułek zwęża się ku tulejce i wykonana jest z metalu. Obudowa prezentuje się naprawdę nieźle i powinna być bardzo wytrzymała.

Phiaton projektując MS 300 BA odszedł od kształtu nawiązującego do pocisków. Wynika to z faktu wykorzystania nie tylko armaturowego przetwornika, ale i dynamicznego, który ma odpowiadać za reprodukcję basu. Producent dodał też filtr dolnoprzepustowy, który ma zapewnić lepszą kontrolę niskich tonów.

Phiaton MS 100 BA i MS 300 BA

Wyższy model ma konstrukcję określaną mianem półotwartej, która pozostaje poza kanałem (słuchawki noszone są z kablem u dołu). Ich kopułki w całości wykonane są z tworzywa (nie licząc osłony wylotu tulejki jak w MS 100 BA). Dolna część jest przezroczysta, co odsłania elementy znajdujące się w środku. Phiaton MS 300 BA nie są może tak wytrzymałe jak MS 100 BA, ale elementy z tworzywa sztucznego są dobrze dopasowane.

Sprawdzą się nawet podczas trendingów

Zaletą obu słuchawek jest ergonomia. Łatwiej dopasować MS 100 BA o prostej konstrukcji, ponieważ większa obudowa wyższego modelu nie musi pasować osobom o małych małżowinach. To jednak MS 300 BA po odpowiednim dobraniu tipsów pewniej trzymają się w uszach. Nieźle sprawdzają się nawet jako sprzęt wykorzystany podczas treningów (na siłowni czy podczas biegania).

Phiaton MS 100 BA

Piloty, które umieszczono na kablu biegnącym do lewego ucha, mają pojedynczy przycisk. Służy on do zatrzymywania i wznawiania odtwarzania czy odbierania i kończenia połączeń. Podwójne wciśnięcie umożliwia zmianę utworów. Wciśnięcie i przytrzymanie aktywuje asystenta głosowego. Rzadko zdarzało się by trzeba było ponownie wciskać przycisk, aby uzyskać pożądaną akcję.

Mikrofon umieszczony jest na optymalnej wysokości i działa poprawnie. Jakość rejestrowanego dźwięku jest niezła, ale nie liczcie, że będzie krystalicznie czysty.

Phiaton MS 300 BA

Dźwięk Phiatonów pozytywnie zaskakuje

MS 100 BA i MS 300 BA testowałem w parze z odtwarzaczami (FiiO X5, Hidizs AP60 II) i urządzeniami DAC/AMP (Astell & Kern AK XB10). Biorąc jednak pod uwagę, że propozycje Phiatona stworzono z myślą o telefonach, jakość dźwięku oceniałem głównie na ZTE Axon 7, Samsung Galaxy S8, Sony Xperia X czy Asus ZenFone Max Plus. Wykorzystałem pliki MP3 i FLAC oraz usługę Tidal HiFi.

Obie pary mają dość niską impedancję i dobrą skuteczność, więc bez problemu napędzą je nawet tańsze telefony i odtwarzacze. Nieco bardziej wymagający są hybrydowe MS 300 BA, chociaż specyfikacje na to nie wskazują. Słuchawki nie wymagają długiego wygrzewania.

MS 100 BA

Tańsza propozycja Phiatona to słuchawki dla osób, które stawiają na bardziej wyważone i klarowne brzmienie. Nie oferują powalające zejścia w subbas, a ilość niskich tonów nie zadowoli tzw. bassheadów. Nie oznacza to jednak, że brzmienie jest suche, chude i nudne.

Phiaton MS 100 BA

Subbas jest szybki i precyzyjny, ale nie ma go szczególnie dużo. Słuchawki grają głównie średnim i wyższym basem, które są podbite i ocieplają brzmienie. Niskie tony nie uderzają mocno, ale są zwarte, szczegółowe i naprawdę dobrze kontrolowane, dzięki czemu nie przysłaniają średnich tonów.

Niższa średnica jest ocieplona i nieźle dociążona, dzięki czemu gitarom basowym nie brakuje masy. Wyższa część środka jest nieco wysunięta, dzięki czemu jest on bardziej klarowny. Barwa większości instrumentów jest całkiem naturalna. Wokale prezentują się nieźle — mają odpowiednią masę i są czytelne. Męskie od czasu do czasu wydawały się jednak suche i pozbawione życia.

Phiaton MS 100 BA

Góra jest lekko zaakcentowana w niższej części, co dodaje brzmieniu blasku, ale nie jest szczególnie agresywna. MS 100 BA nie mają tendencji do akcentowania sybilantów, ale metaliczny pogłos może pojawiać się na słabo zrealizowanych nagraniach. Sopran jest klarowny, nie jest jednak ani mocno rozciągnięty, ani bardzo szczegółowy.

Separacja instrumentów nie powala, ale poszczególne dźwięki są wyraźnie zarysowane, dzięki czemu nie ma się większych problemów z odszukiwaniem ich pozornych źródeł. Szerokość sceny jest przyzwoita, stereofonia może się podobać, ale głębi jest niewielka. MS 100 BA grają dość bezpośrednio.

MS 300 BA

Hybrydowe MS 300 BA wyposażone są w dedykowany przetwornik dynamiczny, który odpowiada za reprodukcję niskich tonów, ale nie oznacza to, że słuchawki te są bardziej basowe. Subbas schodzi niżej i nieco mocniej zaznacza swoją obecność, ale nie ma go dużo. To samo dotyczy środkowej i wyższej części niskich tonów.

Phiaton MS 300 BA

Dół nieco mocniej zaakcentowany został w środkowym basie, co dodaje odrobiny ciepła, ale zazwyczaj przybiera dość neutralny charakter. Bas nie jest tak szybki jak ten z MS 100 BA, ale również ma zbity charakter i szybko wygasa. Jest głębszy i bardziej kształtny.

Środek w MS 300 BA jest nieco odsunięty i nie tak pełny jak w tańszym modelu Phiatona, ale nie brakuje mu jeszcze masy. Może wydać się jednak nieco suchy. Męskie wokale są jednak bardziej czytelne i mają lepszą fakturę.

Phiaton MS 300 BA

Górna średnica jest wysunięta, na czym korzystają przede wszystkim żeńskie głosy (ale również gitary i skrzypce). Prezentowane są w bliższej odległości, ale nie są mocno rozjaśnione i za cienkie. Głosy wokalistek całkiem nieźle przenoszą emocje i potrafią przykuć uwagę. Środek jest gładszy niż w MS 100 BA, a przy tym może pochwalić się lepszą separacją i większą liczbą odsłanianych detali.

Sopran jest wyraźniej zaznaczony i mocniej rozciągnięty. Jest więcej blasku, detali i powietrza, ale dźwięk jest też gładszy. Sopran jest dobrze kontrolowany — nie poddaje się łatwo sybilantom. Scena jest większa — szersza i głębsza. MS 300 BA nieco gorzej niż MS 100 BA radzą sobie z pozycjonowaniem "źródeł dźwięku".

Phiaton MS 300 BA i MS 100 BA

Droższy model Phiatona jest lepszy technicznie, ale to tańsze słuchawki firmy są bardziej uniwersalne. MS 300 BA potrzebują cieplejszego źródła, które je dopełni, a do tego lepiej sprawdzają się w parze z muzyką akustyczną niż elektroniczna. MS 100 BA dość dobrze radziły sobie z większością gatunków, nawet z metalem. Średnio pasują jedynie do klasyki.

Propozycje Phiatona na tle konkurencji

RHA S500, Phiaton MS 100 BA, Final Audio E2000C i Mee Audio M6 Pro

Nie brakuje ciekawych słuchawek, które można dostać za ok. 200 zł. MS 100 BA zdecydowanie bronią się jakością dźwięku w tej półce, szczególnie dla użytkowników, którym zależy na dobrze wyważonym i klarownym dźwięku. Oto, jak wypadają na tle:

  • SoundMagic E10C (169 zł) - to tańsze, a jednocześnie lepiej wykonane z dużo większą liczbą dodatków. Grają na planie V z wyraźnie wycofanym środkiem. Mają więcej basu, bardziej błyszczącą górę i większą scenę. MS 100 BA mają szybszy i bardziej precyzyjny bas, bardziej szczegółowy środek i spokojniejszą, bardziej naturalną górę. Grają bardziej bezpośrednio, ale nie tak muzykalnie.
  • RHA S500 (189 zł) - to nieco mniejsze słuchawki o równie dobrej jakości wykonania (metalowe kopułki). Mają dość szybki bas, nieco wycofany środek, który nie jest tak pełny jak w MS 100 BA i bardziej agresywną górę. RHA mają głębszą scenę, a Phiatony — szerszą z lepszą stereofonią
  • Vsonic VSD2Si (199 zł) - to z kolei model noszony za uchem, który ma kopułki z tworzywa sztucznego, ale izolują gorzej niż te MS 100 BA. VSD2Si grają na planie "V" z mocniej zaznaczonym basem i wysokimi tonami. Sopran jest mocniej rozciągnięty, ale i bardziej agresywnie zestrojony. Propozycja firmy Vsonic oferuje szerszą scenę. Phiatony grają równiej i mają pełniejszy środek.
SoundMagic E50C, FiiO F5, Final Audio E3000C i Phiaton MS 300 BA

Droższy o 50 zł model MA 300 BA tak wypada na tle:

  • Mee Audio M6 Pro (229 zł) - konstrukcja z kablem puszczanym za uchem, która również wykonana jest z tworzywa sztucznego. Mee Audio zapewniają lepszą izolację i mają bogatszy zestaw. M6 Pro to równiejsze i chudsze granie z bardziej punktowym basem. Niskie tony w MS 300 BA uderzają mocniej, są pełniejsze i bardziej kształtne. Phiatony mają mocniej wysuniętą wyższą średnicę, ale jest ona lepiej kontrolowana. MS 300 BA mają nieco większą scenę.
  • SoundMagic E50C (249 zł) - to klasyczna konstrukcja z metalu, która zapewnia lepszą izolację. E50C mają większy zestaw dodatków. To bardziej muzykalne granie z mocniej zaznaczonymi niskimi tonami. Dół w MS 300 BA schodzi niżej, jest szybszy i bardziej szczegółowy. E50C mają pełniejszy środek, a Phiatony mocniej wysuniętą wyższą średnicę i mocniej rozciągniętą górę. MS 300 BA są jaśniejsze i bardziej szczegółowe
  • Final Audio E2000C (225 zł) - mają metalowe kopułki i więcej tipsów w zestawie, ale kabel nie jest tak wytrzymały jak ten z MS 100 BA. E2000C mają nieco więcej niskich tonów, ale nie są one tak szybkie, zwarte i szczegółowe. MS 300 BA mają jaśniejszą górę, a Finale — równiejszy i bardziej neutralny środek. E2000C to bardziej zbalansowane granie z większą sceną.

MS 100 BA i MS 300 BA są warte tych pieniędzy

Muszę przyznać, że propozycje Phiatona mnie zaskoczyły. To stworzone z myślą o telefonach słuchawki, które są wygodne oraz naprawdę nieźle wykonane. Grają do tego zaskakująco dobrze, a przy tym nie jest to oparte na mocnym basie "konsumenckie" strojenie. MS 100 BA nie mają może powalającego basu, bardzo szczegółowego środka czy mocno rozciągniętej góry, ale ich brzmienie jest dobrze wyważone i całkiem uniwersalne.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • dobra jakość wykonania
  • nieplączący się kabel
  • komfortowo spoczywają w kanałach
  • dobra jakość dźwięku
  • równe ocieplone brzmienie
  • sprawdzą się nieźle z wieloma gatunkami
  • dobry stosunek ceny do jakości

Minusy:

  • ubogi zestaw akcesoriów
  • nieduża scena
  • nie są najbardziej szczegółowe

MS 300 BA to lepsze technicznie i nieco mniej uniwersalne brzmienie, ale może znaleźć sporą grupę fanów. Słuchawki te nieźle mogą sprawdzić się do tego w roli sprzętu towarzyszącego podczas treningów.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • niezła jakość wykonania
  • nieplączący się kabel
  • sprawdzą się jako słuchawki na treningi
  • niezła jakość dźwięku
  • szczegółowe, rozjaśnione, ale nieagresywne brzmienie
  • ładne i praktyczne etui w zestawie

Minusy:

  • niewielki zestaw akcesoriów
  • nie zapewnią świetnej izolacji
  • dla niektórych mogą być za jasne, a dla innych za mało basowe

Sprzęt do testów dostarczyła firma MIP, która zajmuje się dystrybucją produktów firmy Cresyn/Phiaton.

Zobacz więcej artykułów z serii: Sprzęt audio, którego nie znacie

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Whizzer Haydn A15 Pro - rewelacyjnie wykonane słuchawki dla fanów klasyki [TEST] SteelSeries Arctis 3 – słuchawki dla graczy bliskie ideału [recenzja] Opaska Goclever Smart Band Max Fit. Co potrafi monitor aktywności za 150 zł? Test inteligentnego aparatu fotograficznego w telefonie LG V30 Kershaw Cinder 1025X Stonewash: 3 centymetry, które robią różnicę. Test noża Deska elektryczna na komunię. Przetestowaliśmy 5 popularnych modeli Koowheel Onyx - test i recenzja Sennheiser PXC 550 – test słuchawek z aktywnym tłumieniem hałasu Tin Audio T2 - trudno o drugie takie słuchawki w tej cenie [TEST] KM1908: balsam dla uszu, czyli lampowe brzmienie w rozsądnej cenie. Test miniwieży GoClever Cristal Air Advanced – skuteczny i tani oczyszczacz powietrza [test] Bezprzewodowy trackball Logitech MX Ergo. Doskonały sprzęt dla świadomych użytkowników Mionix Naos QG to mysz, która wie kiedy się denerwujesz [test] Federal 40 – polskie słuchawki wykonane ręcznie z łusek kalibru .40 S&W SanDisk Connect Wireless Stick – mobilny, bezprzewodowy magazyn danych Czas na rewolucję na ulicach miast. Rowery elektryczne zamiast samochodów. Test e-roweru Kawasaki Nespresso Expert&Milk. Trzy powody, dla których spodobał się nawet umiarkowanemu miłośnikowi kawy Test monocykla elektrycznego Airwheel X3. Będzie rewolucja w miastach? Wygląda jak MacBook, kosztuje 699 złotych. Co oferuje nowy laptop z Biedronki, Kiano SlimNote 14,1+? Tefal Quickchef - recenzja blendera Test myszy Dream Machines DM1 Pro S: przyczajony Omron, ukryty Pixart MSI Trident 3, czyli komputer dla graczy wielkości konsoli [test] Tak się teraz wyjeżdża pod namiot Asustor AS6302T: domowe centrum danych, czyli zróbmy sobie chmurę

Popularne w tym tygodniu:

DJI Mavic 2 Pro w naszych rękach! Oto pierwsze wrażenia [wideo] Tin Audio T1 - muzykalny kompan do telefonu w niezłej cenie [TEST] DJI Mavic 2 Pro - recenzja porównawcza