Aune E1

Aune E1

Aune E1 - te świetnie słuchawki można kupić tylko w... Polsce [TEST]

Aune nie jest firmą kojarzoną z produkcją słuchawek, ale chińskiemu producentowi udało się stworzyć produkt, który zdecydowanie wyróżnia się w swoim przedziale cenowym. Aune E1 są do tego dostępne tylko na polskim rynku.

Firma Aune Audio (znana jest także jako Wuhan Ao Lai Er Technology) została założona w 2004 roku i specjalizuje się głównie w produkcji wysokiej jakości wzmacniaczy. W jej ofercie można znaleźć szereg uznanych rozwiązań typu AMP (S7, X7S czy przenośny B1S), jak również modele wzbogacone o przetworniki cyfrowo-analogowe (X1S, S6 i T1 SE). Producent na tym jednak nie poprzestał.

Aune E1

Chińczycy od kilku lat pracują nad własnymi słuchawkami dokanałowymi. Ich pierwszym projektem są E1, które produkowane są obecnie na wyłączność dla firmy Audeos, polskiego dystrybutora sprzętu Aune. Model ten wyceniany jest na 599 zł, a kod "GADZETOMANIA5" ma uprawniać naszych czytelników do 5-procentowego rabatu w sklepie dystrybutora.

Aune E1 — specyfikacja
Przetwornik: dynamiczny, stop berylu, neodymowy magnes
Impedancja: 32 Ω
Pasmo  przenoszenia: 20 Hz — 20 kHz
Czułość: 105 dB/mW
Przewód: miedziany (OFC), wzmocniony kevlarem
Złącze Jack: 3,5 mm, proste

Słuchawki są tańsze niż początkowo zakładał producent (199 dol.), ale zakup ich wciąż jest pewnym wydatkiem. Dlaczego warto zainteresować się tym modelem?

Pudełko jest eleganckie, ale dodatków w nim niewiele

Aune E1

Aune E1 zapakowane zostały w nieduże czarne pudełko, które prezentuje się całkiem elegancko. Po jego otwarciu użytkowników wita karta informacyjna, a pod nią słuchawki oraz 7 par nakładek. Są to:

  • 3 pary tipsów o większym wylocie (S, M i L);
  • 3 pary tipsów o mniejszym wylocie (S, M i L);
  • 1 para pianek (M).

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Nakładki wykonane są z dobrej jakości materiału, ale sam zestaw nie powala. Producent tłumaczy to chęcią maksymalnego obniżenia ceny dla klienta końcowego. W przypadku słuchawek za 600 zł przydałoby by się jednak, aby w zestawie pojawił się choćby prosty materiałowy woreczek.

Wykonanie na bardzo dobrym poziomie

Początkowe rozczarowanie powinno jednak szybko minąć, gdy do ręki weźmie się słuchawki. Mają one bardzo prostą konstrukcję, ale jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Kopułki, które kryją przetwornik ze stopu berylu, wykonane są z dwóch metalowych elementów - czarnego z tulejką i srebrnego z czerwonym akcentem. Elementy są bardzo dobrze dopasowane, a całość wygląda dość futurystycznie i naprawdę może się podobać.

Aune E1

Firma Aune zadbała o metalową osłonę tulejki. Kabel został przymocowany na stałe do kopułek i wyprowadzony jest od dołu (osłona z tworzywa sztucznego). Przy słuchawkach w tej cenie miły dodatkiem byłoby złącze MMCX lub 2-pinowe, ale zastosowany kabel jest naprawdę dobry.

Aune E1

Przewód składa się z 25 żył z miedzi OFC i ma kevlarowy rdzeń, który zwiększa jego wytrzymałość. Cylindryczny rozdzielacz i osłona Jacka 3,5 mm, na której umieszczono logo Aune, wykonane z metalu i mają błyszczącą powierzchnię. Kabel od Jacka do rozdzielacza pokryty jest dodatkowo materiałowym oplotem.

Aune E1

Osłony nie są sztywne, dzięki czemu przewód łatwo się prostuje po wyjściu z etui czy woreczka. Minusy? Kabel dość łatwo plącze się, a do tego nie ma ściągacza.

Co z komfortem i izolacją?

Aune E1 to słuchawki stworzone z myślą o noszeniu w sposób tradycyjny z kablem u dołu, ale bez problemu można je nosić również z kablem nad uchem — mają odpowiednio długie odcinki od rozdzielacza do kopułek. Słuchawki nie wchodzą głęboko do kanału, ale po dobraniu odpowiednich tipsów pewnie spoczywają w uszach i po chwili można zapomnieć o ich obecności.

Aune E1

Izolacja zależy od dobranych kopułek i budowy kanału użytkownika. Ogólnie nie jest ona ani szczególnie dobra, ani słaba. Ot, standard dla modeli o podobnej konstrukcji — jest lepsza na piankach czy tipsach SpinFit, ale nawet na stockowych mogłem bez problemu korzystać ze słuchawek na mieście. Część odgłosów z otoczenia docierała do kanału, ale nie zabijały frajdy ze słuchania muzyki.

Efekt mikrofonowy wywołany ocieraniem kabla o ubranie może wystąpić od czasu do czasu, ale jest niewielki i nie daje się we znaki. O wiele bardziej denerwuje za to sposób oznaczenia kanałów — litery "R" i "L" znajdujące się na osłonach są małe i zlewają się z jej czarną powierzchnią, przez co ciężko odczytuje się je w gorszych warunkach oświetleniowych. Producent dostrzegł ten problem i w nowszych partiach powiększył oznaczenia. Pozostaje mieć nadzieję, że to wystarczy.

Aune E1

Aune E1 dobrze współpracują z telefonami, więc część użytkowników ucieszyłaby się pewnie z modułu z pilotem do sterowania odtwarzaczem i mikrofonem. Firma nie zdecydowała się jednak na ten dodatek, aby nie wprowadzać dodatkowego elementu na kablu, który mógłby ulec uszkodzeniu.

E1 wyróżniają się przede wszystkim jakością dźwięku

Jakość dźwięku sprawdzałem na odtwarzaczach (m.in. FiiO z linii X3 i X5, Hidizs A60 II), rozwiązaniach DAC/AMP (SMSL Idol+, Astell&Kern AK XB10) i smartfonach (m.in. Samsung Galaxy S8, ZTE Axon 7 czy Sony Xperia X). Podczas testów korzystałem z plików MP3 i FLAC oraz usługi TIDAL HiFi.

Warto dać Aune E1 pograć chwilę zanim je się oceni

Sprawdzany egzemplarzy przegrał ponad 200 godz., ale słuchawki swój "finalny stan" uzyskują po jakichś 100 godz. grania. Po tym czasie odczuwalnie poprawia się kontrola tak dołu, jak i góry. Bas staje mniej napompowany, co poprawia balans tonalny (brzmienie jest jaśniejsze), a do tego odzywa się szybciej i bardziej precyzyjnie. Znikają też sporadyczne ostrości w sopranie, a E1 bardziej opierają się akcentowaniu sybilantom (pojawiają się o dużo rzadziej).

Aune E1

Poniższe wrażenia dotyczą odsłuchu na stockowych tipsach z dużym otworem. Te wchodzą w mój kanał na taką głębokość, że przedni otwór wentylacyjny na tulejce jest "przysłonięty" (również znajduje się w kanale). Dlaczego o tym wspominam? Cóż, od tego zależy ilość basu (podobnie jak innych konstrukcjach tego typu). Basu jest więcej, a brzmienie cieplejsze, gdy otwór jest zasłonięty. I odwrotnie.

Aune E1 z odsłoniętym otworem grają jaśniej, ale dźwięk jest wciąż odpowiednio dociążony. Mniej jest nie tylko środkowego basu, który ociepla brzmienie, ale i subbasu. Przy przysłoniętym otworze dół schodzi jeszcze niżej, subbas jest mocniejszy, a brzmienie nieco ocieplone.

Aune E1

Ilość góry zależy głównie od wielkości otworu w końcówkach, ale o tym więcej napiszą później. Teraz dodam, że E1 nie powinno być ani za jasne, ani za ciepłe, a na pewnie nie za ziemne czy zbyt ciemne. To dobrze wyważone brzmienie.

E1 są dobre technicznie i świetnie zestrojone

Najważniejsze jest to jak grają słuchawki Aune — dźwięk można określi słowami: gładki, rozciągnięty i dociążony (odpowiednio pełny). I dokładnie taka kolejność wydaj mi się najlepsza. Nie są to słuchawki dla wielbicieli mocnych niskich tonów, ale zwykłym zjadaczom chleba nie powinno ich brakować.

Subbas ma niezłe zejście, jest precyzyjny, zbity, ale nie szczególnie twardy i może dość szybko wygasać. Jest wyraźnie wyczuwalny, ale nie przesadnie mocny. Główny akcent w dole położony jest na średnim basie, który dzięki dobrej kontroli niemal nigdy nie brzmi tubalnie i nie przysłania średnicy.

Aune E1 i Hidizs AP60 II

Bas jest całkiem szczegółowy i kształtny, dzięki czemu łatwo przybiera charakter odpowiedni dla danego utworu. Dół może pochwalić się niezłą dynamiką, potrafi mocno uderzyć, ale atak nie jest podstawą. Ma wyraźnie wygładzoną fakturę i jest łatwy w odbiorze.

Średnica także jest wyraźnie wygładzona. Jest lekko wycofana, ale pozostaje klarowna i szczegółowa, a do tego nie brakuje jej masy (nawet przy odsłoniętym otworze). E1 nie wyciągają może detali na wierzch (to nie analityczne brzmienie), ale dość łatwo je wyłowić.

Wokale brzmią naturalnie, klarownie i gładko. Męskie mają wyczuwalną głębię, a żeńskie są bliższe i nieźle przenoszą emocje, co dodaje przekazowi intymności. Tym operującym niżej może brakować czasami delikatności, ale nie zostały pozbawione życia.

Aune E1

Góra jest przyzwoicie rozciągnięta i całkiem naturalna. Aune E1 nie mają wyraźnych akcentów w jej niższej części, dzięki czemu nie brzmią agresywnie. Sopran jest stosunkowo równym i dobrze napowietrzony, co przekłada się na niezłą separację. Aune nie ukrywają wszystkich sybilantów, ale po wygrzaniu pojawiają się tylko na gorzej nagranych utworach.

Aune E1 tworzą niezłej wielkości scenę, szczególnie gdy idzie o jej szerokość. Głębia i wysokość są wyraźnie mniejsze, ale słuchawkom i tak udaje się pokryć sporą przestrzeń. Mogą też popisać się holografią w wielu utworach. Nie ma jednak mowy o "efekcie 3D". Pozycjonowanie "źródeł dźwięku" jest dość dobre w centrum sceny, ale nieco rozmywa się po bokach.

Aune E1

Aune E1 cechuje naprawdę dobrze zbalansowane brzmienie, które można określić mianem organicznego, a jednocześnie dość neutralnego. Sprawdzi się w całej masie gatunków, a do tego jest bardzo łatwe w odbiorze. E1 nie robi wielkiej różnicy czy słucha się klasyki, rockowych ballad, metalu czy ciężkiego EDM. Radzą sobie dobrze tak z muzyką akustyczną, jak i elektroniczną.

Warto poeksperymentować z tipsami

Z tipsów dodawanych w zestawie najlepiej sprawdzają się te z dużym otworem. Gwarantują największą scenę. Silikony z mniejszym otworem zagwarantują nieco więcej niskich tonów i mniej góry, przez co więcej uwagi przyciągną wokale, ale na nich częściej mogą być akcentowane sybilanty. Pianki wyraźnie dociążają brzmienie i łagodzą górę.

Aune E1 i tipsy. Od góry: stockowe silikony z małym otworem, stockowe pianki, SpinFit CP-100, SpinFit CP-145, Spiral Dot, Symbio W i stockowe silikony z dużym otworem

Tipsy dodawane w zestawie nie są najszersze i nie muszą pasować osobom o dużych wlotach kanałów. Nie ma jednak problemu, aby korzystać z innych tipsów, a SpinFit zapewniają lepszą izolację. Szczególnie dobrze sprawdzają się:

  • JVC Spiral Dot EP‑FX9 - nieco pełniejszy bas niż na standardowych tipsach i nieco złagodzona góra, ale zapewniają jeszcze większą scenę;
  • SpinFit CP-100/CP-145 - bardziej rozrywkowa opcja z lepszym zejście i nieco mocniejszym subbasem oraz odrobinę wysuniętymi wokalami, to też bardziej przestrzenne granie (z CP-100 górna jest łagodniejsza);
  • MandarinEs Symbio W - bardziej neutralne granie i całkiem niezła izolacja, subbas i bas są nieco twardsze, środek bardziej neutralny, scena jest tylko minimalnie węższa.

Osoby, którym zależy na izolacji mogą korzystać też z Comply T-400, ale przyciemniają nieco brzmienie przez co środek jest mniej klarowny. Nieco lepiej mogą sprawdzić się Snab InserTone FT-3 V2, które ocieplają przekaz, ale nie temperują tak mocno góry (dostępne tylko w rozmiarze M).

Zagrają w parze niemal ze wszystkim

Aune E1 nie należą do wymagających słuchawek i nie trzeba sięgać po wzmacniacze. Na dobrym poziomie zagrają nawet ze smartfonów, ale zyskują po wpięciu w dobry odtwarzacz. Szczególnie pod kątem mikrodetali i dynamiki.

E1 nie są też specjalnie wymagające pod kątem doboru charakteru źródła. Zgrają się tak z tymi cieplejszymi, jak i jaśniejszymi. Jedynie te jasne i mocno analityczne mogą dać o sobie znać częstszym akcentowaniem sybilantów i zbyt mocnym rozjaśnieniem góry.

Jak Aune E1 wypadają na tle konkurencji

Od lewej; VSonic GR07 Bass, Aune E1, Beyerdynamic iDX 200 iE i FiiO F9 Pro

Ciężko szukać dla E1 konkurencji wśród tańszych modeli dostępnych w polskich sklepach. W cenie słuchawek Aune zaczynają się już jednak ciekawe propozycje, które grają dość neutralnie (nie koloryzują mocno brzmienia):

  • Vsonic GR07 Bass/Classic (599 zł) - mają niżej schodzący i mocniej atakujący bas, E1 mają masywniejsze, bardziej kształtne i gładsze niskie tony. Środek w Aune jest gładszy i pełniejszy, a jego górna część mniej wysunięta. Wokale w E1 mają większą masę, ale w obu są całkiem naturalne. Góra jest podobnie rozciągnięta, ale gorzej kontrolowana i ostrzejsza w GR07. Aune mają większą sceną, a model Vsonic bardziej popisuje się holografią i lepiej pozycjonuje źródła. GR07 są bardziej neutralne, a E1 brzmią bardziej muzykalnie.
  • FiiO F9 Pro (699 zł) - FiiO mają szybszy, niżej schodzący bas, nieco mocniej zaznaczony środkowy i mniej wyższego basu. Niskie tony w E1 są bardziej kształtne i mają gładką fakturę. Środek w E1 jest pełniejszy i gładszy, a w F9 Pro — bardziej szczegółowy z lepszą separacją. Górna średnica i niższy sopran są jaśniejsze w FiiO i nie tak dobrze kontrolowane. Góra jest mocniej rozciągnięta w F9 Pro. Aune mają większą sceną, ale nie tak proporcjonalną, rozwarstwioną i z gorszym pozycjonowaniem. E1 to bardziej naturalne i muzykalne granie, a FiiO są lepsze technicznie, ale bardziej analityczne i nie tak łatwe w odbiorze.
Od lewej: Simgot EN700 Pro, Aune E1, iBasso IT01 i Accutone Gemini HD

Aune E1 to nieco inne granie niż powyższe modele. Bezpośredniej konkurencji szukałbym raczej na tle:.

  • iBasso IT01 (109 dol./tipsy z czarne z mniejszy otworem z zestawu) - schodzą niżej, mają szybszy i mocniej zaakcentowany tak subbas, jak i środkowy bas, ale mniej wyższego basu. E1 mają pełniejszy i gładszy środek. W iBasso jest on bardziej neutralny z nieco rozjaśnionymi wokalami. Góra w IT01 jest jaśniejsza (bardziej błyszcząca) i podobnie rozciągnięta, ale nie tak gładka i równa jak w E1. Aune mają lepsza głębię, a IT04 grają szerzej.
  • Simgot EN700 Pro (149 dol/basowe tipsy II) - mają mocniej uderzający, nieco wolniejszy, ale bardziej kształtny bas. Środek jest nieco pełniejszy w EN700 Pro, a w E1 — gładszy. Model Simgota ma nieco mocniej zaakcentowane wokale i bardziej błyszczący sopran, a Aune równiejszą i gładszą górę. Scena w EN700 Pro jest szersza i ma lepszą separacją. Obie pary grają naturalnym i dość neutralnym dźwiękiem, ale Simgoty są nieco bardziej organicznie.
Od lewej: Klipsch Reference X6i, Master & Dynamic ME05, Aune E1 i RHA T20i

E1 jakością dźwięku mogą rywalizować ze sporo droższymi słuchawkami. Oto kilka przykładów:

  • Klipsch Reference X6i (799 zł) - mają niżej schodzący i szybszy bas, a E1 mają bardziej kształtne i mocniej zaakcentowane niskie tony. Środek w Aune jest gładszy i bardziej szczegółowy, ale mniej ocieplony niż w X6i. Sopran w E1 jest mocniej rozciągnięty i gładszy, ale jego artykulacja jest lepsza w X6i. Aune mają większą scenę.
  • Master & Dynamic ME05 (899 zł) - mają więcej niskich tonów, które mocniej atakują, a E1 ma bardziej szczegółowy dół. Środek w ME05 jest pełniejszy, a wyższa średnica bardziej wysunięta i gorzej kontrolowana. Góra jest bardziej błyszcząca i szorstka w modelu M&D. E1 mają jaśniejszą, równiejszą oraz mocniej napowietrzoną i rozciągniętą górę. Aune mają też szerszą scenę. ME05 lepiej radzą sobie z pozycjonowaniem i mają bardziej proporcjonalną scenę.
  • RHA T20i (1069 zł) - mają niżej schodzący i masywniejszy bas (tak subbas, jak i środkowy), który jest nieco gorzej kontrolowany. RHA mają pełniejszy i nieco bardziej szczegółowy środek, mocniej wysunięte wokale i lepiej kontrolowaną górną średnicę, a E1 gwarantują jeszcze gładszy dźwięk. Góra w T20i jest bardziej błyszcząca i dobrze rozciągnięta. Aune mają równiejszy i gładszy sopran oraz szerszą scenę. W RHA scena jest bardziej proporcjonalna z lepszym pozycjonowaniem.

Aune E1 to szalenie uniwersalna propozycja

Aune E1

E1 to wręcz zaskakująco dobre słuchawki, które naprawdę warte są swojej ceny. Jakością dźwięku mogą rywalizować ze sporo droższymi modelami, ale ważne są nie tylko techniczne aspekty. Aune umiejętnie zestroiło te słuchawki, dzięki czemu są bardzo uniwersalnym wyborem i sprawdzą się w wielu gatunkach. Plus należy się też za to, że aby wyciągnąć z nich sporo nie trzeba wcale topowych odtwarzaczy czy mocnych wzmacniaczy.

Aune E1 odznaczają się też świetnie wykonanymi kopułkami. Kabel jest dobrej jakości, ale idealną opcją byłby odpinany przewód (lub choćby pilot z mikrofonem, który ułatwiłby rozróżnienie kanałów). Zestaw również nie powala, ale stosunek jakości dźwięku do ceny powinien zrekompensować braki. I to z nawiązką.

Jeżeli planujecie zakup słuchawek do ok. 1000 zł, to zdecydowanie warto zapoznać się z propozycją Aune, którą cechuje dobry stosunek jakości dźwięku do ceny.

Plusy:

  • dobra jakość wykonania kopułek i niezły kabel
  • dobrej jakości nakładki w zestawie
  • świetna jakość dźwięku
  • gładkie, dynamiczne i szczegółowe brzmienie
  • duża i dobrze napowietrzona scena
  • uniwersalne brzmienie, które sprawdzi się w wielu gatunkach
  • łatwe do napędzenia i wysterowania, a do tego nie wymagają specjalnej synergii
  • świetny stosunek ceny do jakości

Minusy:

  • plączący się kabel i brak ściągacza
  • brak wymiennego kabla
  • słabo oznakowane przewody
  • ubogi zestaw akcesoriów

Sprzęt do testów dostarczyła firma Audeos, która zajmuje się w Polsce dystrybucją sprzętu marki Aune Audio.

Zobacz więcej artykułów z serii: Sprzęt audio, którego nie znacie

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Campfire Audio Comet - słuchawki premium, na które nie wydasz fortuny [TEST] Lenovo Yoga 900S: test konwertowalnego ultrabooka dla wymagających Aparat iPhone'a XS, czyli o fotografii obliczeniowej. Jakim cudem smartfon dorównuje kilkuletniej lustrzance? Tin Audio T2 - trudno o drugie takie słuchawki w tej cenie [TEST] Mionix Naos QG to mysz, która wie kiedy się denerwujesz [test] Klawiatura mechaniczna za 149 zł? Sprawdzamy Modecom Volcano Hammer MSI Trident 3, czyli komputer dla graczy wielkości konsoli [test] Benq GW2270H: test budżetowego monitora 21.5” z matrycą VA Kershaw Cinder 1025X Stonewash: 3 centymetry, które robią różnicę. Test noża SteelSeries Arctis 3 – słuchawki dla graczy bliskie ideału [recenzja] Asustor AS6302T: domowe centrum danych, czyli zróbmy sobie chmurę Testujemy "latającą" deskę elektryczną. Wrażenia z jazdy są nie do opisania!